Drodzy Przyjaciele i Rodzinko...
Postanowiliśmy stworzyć swojego "bloga", aby podzielić się z Wami tym co przeżyliśmy i zobaczyliśmy. Chcemy być blisko Was pomimo dzielących nas odległości. Większość zdjęć jest zrobiona przez nas. Niektóre pożyczyliśmy. Za co dziękujemy bardzo ich autorom:).
Komentarze mile widziane. Blog działa od stycznia 2006.
A&M

30.09.2006

Beaufortain: Rocher du Vent i Col du Pre

We wrześniu 2006 zdarzyło nam się odwiedzić piekne miejsce - krainę mlekiem i serem płynącą - Beaufortain. Czyli niedaleko nas:).

Wspinając się od strony Bourg St Maurice można podziwiać lodowiec na l'Aiguille de Glaciers 3816 m.


Le Rocher du Vent (2360 m) to szczyt, a właściwie ogromna skała przez którą wiedzie szlak Via Ferrata (zob. link)



Widok na Rocher du Vent od strony jeziora.


Okolice są po prostu przepiękne. Na szlaku mijalismy wodospady i strumyczki...


Wspięliśmy się bardzo wysoko, co prawda nie na sam szczyt, ponieważ nie mieliśmy sprzętu, ale stąd też mozna było podziwiać widoczki...


...np. na jezioro Roseland...


...poprzeciskać się między skałami...


...zobaczyć wodospad...


Aby potem spokojnie odpocząć nad jeziorem Lac du Roseland


i ugasić pragnienie:)


Nad samym jeziorem znajduje się kapliczka. Niestety nie udało nam się wejść do środka. Podejrzeliśmy jednak, że chyba ktoś tam zagląda od czasu do czasu i odprawia mszę.


No i dotarliśmy do tamy Barrage du Roseland, za którą zaczyna się przełęcz Col du Pre.


Chyba nie muszę nikomu polecać tego miejsca widoki mówią same za siebie:). Tama w pełnej krasie.

autor: G. Sawicki

02.09.2006

Slub Edytki i Daniela

A 2ego wrzesnia 2006 roku wzruszaliśmy sie podnioslą chwila zaślubin i bawiliśmy sie wszyscy na weselisku u mojej siostry Edytki i u mojego osobistego szwagra Daniela:).
Ja miałam zaszczyt pełnic funkcje świadkowej, a ja byłem 2. świadkowym (ps. pomocnikiem świadkowej;)

"Danielu przjmij tę obrączkę jako znak mojej milości..."


"Jeszcze ryżem sypną na szczęście:)"


Jako pierwszy taniec Edytka z Danielem zatańczyli dla nas przepięknego waltza angielskiego. Para jak marzenie..


A tu Młodzi i... przyszli Młodzi:)

01.09.2006

Park Narodowy Vanoise: Rosuel

O tym miejscu mogłabym rozpisac się że hej. Uwielbiam tam jeździć. Za każdym razem można tu zobaczyć i zwiedzić coś innego. Niestety nie ma na zdęjęciach Mariusza ponieważ kiedy ja zwiedzałam Rosuel on musiał pracować, a w weekendy nie dało rady i tak wyszło. Ale nic straconego. Cala wiosna i lato przed nami. Byłam tu w czerwcu, lipcu, sierpniu i wrześniu 2006: z Emilią i Mateuszem, z Renatą i Arkiem, z moją Anną, z Ciocią Jolą i Wujkiem Zenkiem:). Za każdym razem widziałam coś innego. Przepiękonego!!!

Plan Via Ferrata (zob. link) w Rosuel


Trzeba przdostać się przez rzekę z kamieni, ale uwaga! pod spodem woda drenuje skały i ziemię.



Widok na szlak prowadzący do początku Via Ferraty. W oddali Olivier, Emilka i Mateusz


a to kilka metrów dalej...


No i heja... poszli do góry. Zdjęcie jest troszkę ciemne, bo było bardzo pochmurno.


Czy ktoś dotrzega ten most linowy i... czlowieka na nim:) To tez jest część wspinaczki przecież???


Z Renatą i Arkiem postanowiliśmy zdobyc wodospad!


No i udało się. Nie było lekko, ale opłaciło się:)


A teraz można odpocząć i jak zwykle podziwiać widoki.


No i największa wyprawa! z Anną. Nasz cel to jeziorko na okolo 2400 m.


Anna i widok wodospad i lodowiec.


Przed nami jakieś 2 godziny marszu.


Ale takie widoczki rekompensują zmęczenie:)

autor:A.Hinz

Jeszcze pół godziny i bedziemy na miejscu:). Ale tu cudownie i płasko;)

autor:A.Hinz

Chyba nie do końca... Miedzy tym cmętarzyskiem kamieni prowadzil wąski szlaczek na górę.


Chwila odpoczynku...


No i cel zdobyty!!!


W Parku Narodowym można spotkać różne zwierzęta...
Taki "wypas" tutaj mamy;)

autor:G.Sawicki

Hej ho to ja biedronka pstra taka co szczęście Ci da :D

autor:G.Sawicki

I chyba każdy kto przemierza Alpejskie szlaki chciałby zobaczyć taki okaz. To (i powyżej) koziorożec alpejski tzw. bouquetin. Oczywiście gatunek chroniony.

autor:G.Sawicki